221419
Book
In basket
W książce ”Wszystkie imperia upadną" Łukasz Rusznica odwołuje się do zwodniczego poczucia ciągłości, do przekonania, że tak jak świat, będziemy trwać wiecznie. Przecież rozumiemy przeszłość i mamy przed sobą jakąś przyszłość. Perspektywa Rusznicy jest głęboko osobista – jego doświadczenia, jego ego, pożądanie, relacje, pamięć i sztuka budują horyzont zdarzeń, prywatne imperium. Choć autor jeszcze tego nie akceptuje, wie, że kiedyś zniknie. W jego fotografiach rośliny i ludzie zdają się być zatrzymani na granicy nocy i brzasku, w liminalnym stanie – między kruchością a witalnością życia. Artysta używa aparatu, aby wyobrazić sobie przyszłość i zapisać czas, w którym umarł. Niestety, ty też już nie żyjesz. Nie ma już człowieka. Jest jeszcze życie biologiczne, które też kiedyś się skończy – spłonie wraz z wybuchem Słońca. Być może dlatego światło na tych fotografiach jest przygaszone, jakby nie miało już siły. Jak pisze sam Rusznica: "Zostaną po nas resztki, ślady myśli i potrzeb. W zdjęciach, które robię, szukam sposobu na to, jak taki stan rzeczy zaakceptować, jak się tą myślą wzmocnić, jak przepracować w sobie żałobę po sobie: skoro już nas nie ma, to nic złego nie może się wydarzyć. A jeśli wszystko zniknie, to może nie będzie to wcale tak straszne? Obraz wymknie się dyscyplinie ludzkiego oka. Nie ma już oka. Nie ma ludzkiego".
Przekazana przez Fundację 2.8
Availability:
There are copies available to loan: sygn. 77.04(438) (1 egz.)
Notes:
General note
Miejsce wydania według e-ISBN.
Funding information note
Zrealizowano w ramach stypendium Miasta Wrocław. Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again